Ewelina Matusiak-Wyderka

Zanim w Ewelinie zrodziła się fascynacja koralikowa jako nastolatka tworzyła biżuterię ze wszystkiego, co nie uciekało. Były więc naszyjniki z pestek jabłek, z kukurydzy, z nasionek papryki, z makaronu i kawałków kości…To było dawno temu na Dolnym Śląsku, w małym miasteczku lężącym w kotlinie pomiędzy Górami Sowimi a Kamiennymi. Gnając za miłością do swojego- teraz już męża- Piotra, trafiła w Bieszczady. Oprócz ukochanego odnalazła tu też swoją przyszłość kończąc Uniwersytet Ludowy we Wzdowie gdzie zdobyła dyplom  instruktora rękodzieła artystycznego. Tam też nauczyła się wykonywać swoje pierwsze krywulki- tradycyjna biżuterię karpacką. To wytyczyło Jej drogę artystyczną. Potem doskonaliła się w "koralikowaniu" na warsztatach prowadzonych przez mistrza z Ukrainy Andrieja Bobyka. Biżuteria koralikowa jest częścią historii Karpat i Bieszczadów. Krywulka była i dzięki Ewelinie nadal jest elementem stroju kobiet. W jej krywulkach chodzą kobiety z pierwszych stron gazet. Do Eweliny …dołączył mąż, i tak do dziś koralikują na cztery ręce…  W oparciu o zdobyte przez lata umiejętności i chęć dzielenia się tym z innymi powstała Ich firma PRACOWNIA MIODOSYTNIA. Zajmują się produkcją i sprzedażą biżuterii koralikowej(tej tradycyjnej-etnicznej, ale i współczesnej inspirowanej dawnymi wzorami), prowadzeniem warsztatów rękodzielniczych oraz prezentacjami multimedialno-sensorycznymi dotyczącymi rękodzieła. Z warsztatów można skorzystać w naszej galerii.

Przewiń w górę