Józef Fyczok

Józef Fyczok na co dzień jest drwalem - obcowanie z drewnem powinno być dla niego powszedniością. W jego stosunku do materiału nie ma jednak nic z lekceważenia czy obojętności. Przeciwnie: w lipowym, sosnowym, bukowym drewnie - z miłością i wrażliwością wyczarowuje postacie świętych, madonn i bohaterów codzienności odchodzącej w niepamięć: wiejskich grajków, kowali, powsinogów. W jego pracach widać nie tylko związek z bieszczadzką rzeźbą ludową, ale także oryginalność twórcy poszukującego nowych, indywidualnych form wypowiedzi.

Przewiń w górę