Kiedy się przebywa z takim człowiekiem i artystą, chciałoby się go słuchać i chłonąć, miast o nim opowiadać. Natychmiast pojawia się obawa, że nie starczy słów, by opisać tak barwną i nietuzinkową postać, zwłaszcza, że ona sama jest nieskora do wynurzeń. Dyplom z malarstwa uzyskała na warszawskiej ASP w pracowni prof. Byliny. Malarstwo zdradziła dla tkactwa i dziś nie potrafiłaby zliczyć, ile gobelinów wyszło spod jej rąk i jak wiele zdobią kolekcji.
Bieszczady tak dalece zauroczyły panią Joannę, że postanowiła nie wracać do Warszawy. To wielkie szczęście dla społeczności bieszczadzkiej: możemy korzystać z wielkiej wiedzy, słuchać prawd wypowiedzianych w sposób najprostszy, uczestniczyć w prowadzonych całkowicie społecznie, ale z wielkim oddaniem i poświęceniem warsztatach tkackich. Cieszy nas, że Bieszczady odwdzięczają się Pani Joannie: tu w otoczeniu pejzaży, których grzech nie malować, na powrót stanęła przy sztalugach, tu, jak sama twierdzi: "jest moje miejsce, tu wstąpił we mnie młodzieńczy duch, tu chce mi się tworzyć, pracować".
Prace Joanny Hasior znajdują się w zbiorach m. in.: Muzeum Watykańskie (gobelin "Kopernik" ofiarowany przez rząd papieżowi Pawłowi VI) Muzeum Historyczne w Warszawie Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi Muzeum Historii Miasta Łodzi.