Filigranowa, rezolutna, zawsze uśmiechnięta - to pierwsze, nieodparte wrażenie każdego, kto pozna Marzenę, Przy tym skromna do niemożliwości. Marzena malowała od zawsze: odkąd pamięta, dom rodzinny ustrojony był jej rysunkami i malunkami. Studia na krakowskim Uniwersytecie Jagiellońskim, z konieczności, odseparowały ją od malowania. Po powrocie do rodzinnej Czarnej, na nowo jednak oddała się swej wielkiej pasji.
Ulubionym tematem obrazów Marzenki są pełne uroku cerkwie bieszczadzkie, kwiaty, chętnie wykonuje kopie arcydzieł malarstwa światowego, ale przede wszystkim Marzena słynie z malowania ikon. Choć odżegnuje się od miana kopistki ikon, jej pracom trudno odmówić wierności oryginałom. Czy byłaby w stanie wykonywać tak wymagające i czasochłonne prace, gdyby nie to wszystko co tworzy Marzenę: spokój, cierpliwość, skromność? Chyba nie.